Jestem Barbie

Córka moja jedyna ma już prawie trzy lata. Nie kupiłam jej ani jednej lalki, a lalek ma milion pięćset.  Lalki, które sie da rozebrać są gołe. Moje dziecko uważa nagość za naturalną i wygodną. Rozumiem ją, bo sama najchętniej po powrocie do domu zdejmuję wszystko i zakładam lekką, luźną sukienkę.  Ostatnio przyniosła mi barbie, którą... Continue Reading →

Wierzę w mądrość przyrody.

Kiedy rozmawiam ze znajomymi, którzy wyjechali z Polski, to najbardziej tęsknią za naszymi lasami. Wysyłam przyjaciółce zdjęcie przystrojonej w białe kwiatki dzikiej jabłonki i pytam, czy słyszy wołanie. Oczywiście, że słyszy! Jak miała by nie słyszeć? Moje miasteczko jest bardzo malowniczo położone. Jest otoczone przez lasy i jeziora. Całe dzieciństwo spędziłam łażąc po tych lasach... Continue Reading →

Śliwka.

Czasem wpada się jak śliwka w kupę. Obym nie pamiętała za chwilę, ze czułam się tak kupowato. I żeby udało się mi wyplątać. Analizuję to jak się czuję i chcę wziąć z tego to, co się da.  Bo wszystko się rozsupła. Z korzyścią. Ale chwilowo czuję się słabo. I tak lepiej niż jeszcze jakiś czas... Continue Reading →

Ssanie

Ssanie to według mnie ekwiwalent uzależnienia. Gdy chcesz czegoś za mocno to powód do zastanowienia. Z jednego uzależnienia udało mi się dawno temu wyczłapać. Stąd, wydaje mi się, znam symptomy. Ból w środku, poczucie winy. Wolność od uzależnień od ludzi i rzeczy pozwoli tych ludzi i rzeczy naprawdę zobaczyć. Bez zbędnego bagażu. 

Life is suffering! :D

Tkam sobie z bolących nóg w wysokich butach. Tkam z bólu pleców. Tkam z widma śmierci. Z odbicia chmur w metalowych rurach na instalacji. Z szarych oczu dziecka. To dopiero będzie tkanina! Wszystko w niej będzie. Cieszy mnie nawet dźwięk, od którego cierpną zęby. Odruchowo zatykam uszy, a dopiero po chwili godzę się ze swoimi... Continue Reading →

Trzy kobiety.

Koleżanka mi dzisiaj sprezentowała dowcip w sam raz na Wielkanoc. Trzeba go uwiecznić 😉 Spotykają się trzy kobitki. Pierwsza mówi: - Wiecie, mój Zenuś zawsze ma zimne jajka. Druga mówi: - Mój Franek też ma zimne jajka. Na to trzecia: - Wiecie, że ja nie wiem? Nigdy nie sprawdzałam jakie ma jajka mój Jacuś. Następnego dnia ponownie... Continue Reading →

Ćwiczenia na drugi podbródek.

Scrolluję facebooka i nagle w moje oczy rzuca się post na grupie Rodzicielstwo Bliskości - offtopowo, w którym jedna z dziewczyn pyta o ćwiczenia na drugi podbródek. Pisze, że kojarzy, że ktoś kiedyś wrzucał takiego posta, ale nie może go znaleźć. Przykuło to moją uwagę, dlatego, że ponieważ. Patrzę na odpowiedzi. W oczy rzuca mi... Continue Reading →

Spacer

Spaceruje sobie z córką. Deszcz, młoda skacze po kałużach. Oczywiście jesteśmy jedynymi osobami, które w tą pogodę nie siedzą w domu. Kiedy jesteśmy już w lesie przypominam sobie, że wychodząc z domu wracałam się na chwilę, żeby otworzyć okno w sypialni. I mam mini napad paniki, że nie zamknęłam drzwi od domu na klucz wychodząc.... Continue Reading →