Lilka czyli „Stwórca”

Maria Pawlikowska – Jasnorzewska zawsze była nie w moim klimacie… Te parę wierszy, które, za przeproszeniem, „przerabialiśmy”, w szkole, skutecznie mnie do niej zniechęciło. Była zbyt babska, za mało cyniczna, nie zachwycała celnym strzałem ani błyskotliwą puentą. Ostatnio, ze względu na fajną obsadę, byłam na przedstawieniu teatralnym pozszywanym z jej wierszy. Odkryłam zupełnie obcy dla mnie świat, ale konkluzja przedstawienia sprowadziła mnie i ją do wspólnego mianownika. A gdy w ostatniej scenie usłyszałam ten wiersz w wykonaniu Madgaleny Zawadzkiej, wypowiedziany doskonale zdziwionym głosem, to łzy ciekły mi jak pojebane. Czujecie to? Nikt nas, kurde, nie przeprosi. Nikt! Nie będzie żadnej nagrody, żadnego zadośćuczynienia, żadnej manny z nieba.

 

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

 

Stwórca

 

A więc mnie nikt nie przeprosi za wszystko to, co się stało?

Nikt nie będzie tłumaczył, że nie mógł wymyślić lepiej?

Nikt mi nie powie: Maleństwo, jakżeś się dzielnie trzymało!

Nikt mi medalu nie przyzna ni po ramieniu poklepie?

 

Nikt mi nie powie, dlaczego? Nikt mi nie powie, dla kogo?

Nie wyjmie mi z serca strzały? Nie zdziwi się, że z nią żyłam?

Nie pocałuje mnie za to? I przejdę samotną drogą,

zgubię się i zarzucę, tak jakbym nigdy nie była?

 

Achilles płąkał z rozpaczy zabiwszy Pentezyleję –

lecz ten, co mnie życie odbierze, nie krzyknie z żalu i strachu.

Poleci za motylami, do kwiatów się roześmieje

i zaśnie w słotym powietrzu, w sieci najnowszych zapachów…

Reklamy

5 thoughts on “Lilka czyli „Stwórca”

Add yours

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s