Uniwersalny człowiek

Czy istnieją uniwersalni ludzie? Którzy mają z większością ludzi podobne poglądy, podobne cele, aspiracje, z którymi łatwo się przebywa? Czy to tylko tania iluzja, z którą próbuję się zmierzyć? Jednakowi, różni, w określonym czasie i miejscu. A jednocześnie wszyscy jak liście. Pożyjemy ile się da. Jednych zdmuchnie wiatr, innych dorwie zaraza, ale i tak większość... Continue Reading →

Wasza wysokość Wredus

Mam właśnie po raz kolejny do czynienia z typowo wredną osoba i sobie z tym nie radzę. Osoba ta obgaduje kolegę, za którym swoją drogą nie przepadam, ale robi to w tak paskudny, oceniający i pogardliwy sposób, że chce się płakać. Nawet udało mi się odezwać i pokazać sprzeciw. Ale czy było warto? Czy będzie... Continue Reading →

Wernisaż i nas troje. 

Dzisiaj, o 18:00 odbędzie się wernisaż, w którym wezmę udział. To nie tylko wystawa,na której są moje prace. To dla mnie coś więcej. Wystawa jest podsumowaniem kolejnego roku w pracowni plastycznej w Galerii Sztuki Współczesnej. To, że biorę w niej udział, oznacza, że znalazłam czas. Polubiłam to miejsce i ludzi, którzy tam przychodzą.  Pracownia plastyczna... Continue Reading →

Przeciwności…

Wieczorem leżymy z córeczką w łóżku, słuchamy jak deszcz szumi na parapecie. I mi przyszło do głowy, że gdyby deszcz nie napotkał na przeszkodę to byśmy nigdy nie usłyszeli jak pięknie gra. 

Lilka czyli „Stwórca”

Maria Pawlikowska - Jasnorzewska zawsze była nie w moim klimacie... Te parę wierszy, które, za przeproszeniem, "przerabialiśmy", w szkole, skutecznie mnie do niej zniechęciło. Była zbyt babska, za mało cyniczna, nie zachwycała celnym strzałem ani błyskotliwą puentą. Ostatnio, ze względu na fajną obsadę, byłam na przedstawieniu teatralnym pozszywanym z jej wierszy. Odkryłam zupełnie obcy dla... Continue Reading →

Wielki Słownik Głupot

Mało co mnie wkurza. Mało co. Sporo potrafię przyjąć ze śmiechem, ale takim radosnym, nie szyderczym. Umiem wielu rzeczy posłuchać, i nie zdarza mi się później myśleć, że ktoś jest głupi. Nie zdarza mi się udawać zainteresowania. Przecież jest tyle cudownych rzeczy do usłyszenia. Jednak ciężko słucha mi się rozmów o innych. Wtedy, kiedy można... Continue Reading →

Zachwyt

Opowiadanie trochę erotyczne. Nikt nie macha tu pindolem, ale energia jest jednoznaczna. Także tym pruderyjnym polecam tym bardziej przeczytać, może się wyleczą z tej, przeszkadzającej w szczęśliwym życiu, przypadłości. 🙂 To jest w ogóle coś co mnie w naszej kulturze fascynuje. Mordować, rozczłonkowywać, kroić tępym narzędziem można, proszę cię bardzo! Ale żeby nigdzie nie mignął... Continue Reading →

Oddychać mimochodem.

Miło mi po tym Wrocławiu niezwykle. Lubię wyjeżdżać, coś mnie pcha wciąż, nie naprzód, ale na boki, we wszystkie strony. Muszę się ruszać, bez ruchu umieram i kurzę się i miewam dość. A w nowym miejscu kwitnę. Dopiero po jakimś czasie robi się tak samo i wtedy powinnam się ruszyć i iść dalej. Jednak brak... Continue Reading →

Wrocław!

Jestem we Wrocławiu na zlocie GPK i powiem wam jedno: to miasto do mnie przemówiło!  Co tu warto zobaczyć? Niedzielę mam zarezerwowaną na afrykanarium, ale dzisiejszy dzień mam otwarty! Wczoraj, zaraz po tym jak zameldowalyśmy się w hotelu wybrałyśmy się na rynek, a właściwie na kilka rynków 😉 Wielojęzyczny tłum, kolorowe światełka, pokazy, świetni muzycy,... Continue Reading →